Bezpieczeństwo
Śledztwo w sprawie rosyjskich dronów umorzone
Prokuratura w Lublinie zamknęła sprawę ataku dronów z września 2025 r. Nie ustalono sprawców, a reakcję wojska oceniono jako prawidłową.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 2 min czytania

Prokuratura Okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Powodem jest niewykrycie sprawcy. Osobno umorzono też wątek dotyczący reakcji wojska — śledczy nie dopatrzyli się w niej znamion przestępstwa.
Ponad 30 dronów, 27 miejscowości
Według ustaleń prokuratury, które przekazały PAP i „Rzeczpospolita”, tamtej nocy nad Polskę wleciało od wschodu ponad 30 bezzałogowców typu Gerbera. Ich szczątki znaleziono w 27 miejscowościach w różnych częściach kraju. Pierwsze komunikaty z września 2025 roku mówiły o około 20, a później o 23 obiektach.
Śledztwo prowadził wydział do spraw wojskowych lubelskiej prokuratury okręgowej. Rzecznik prokuratury Marcin Kozak poinformował, że postępowanie umorzono, ponieważ nie wykryto sprawcy przestępstwa polegającego na naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Prokuratura nie ustaliła, kto zarządził atak i kto nim kierował.
Wojsko „dochowało procedur”
Drugi wątek dotyczył tego, jak zareagowały siły zbrojne. Prokuratura uznała, że wojsko postąpiło właściwie i miało prawo zestrzeliwać wrogie obiekty. „Na użycie środków bojowych była zgoda i było uzasadnienie” — powiedział prokurator Kozak. Nie ujawnił, które z dronów zostały zestrzelone.
Polskie karty SIM i tajne akta
Według „Rzeczpospolitej” w części dronów znaleziono karty SIM polskich operatorów. Jak trafiły do maszyn — czy zostały skradzione, czy kupione z pominięciem przepisów — tego prokuratura nie podaje; ten wątek pozostaje niejawny. Tajna jest też większość akt sprawy, w tym uzasadnienie decyzji o umorzeniu.
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” Marek Kozubal ocenił w podkaście gazety, że obecność polskich kart wskazuje na celowy charakter ataku. W czwartkowej rozmowie w RMF FM gen. Materka mówił, że nie można zakładać, iż drony znalazły się nad Polską przypadkowo.
Co dalej
Umorzenie z powodu niewykrycia sprawcy oznacza, że śledztwo może zostać podjęte na nowo, jeśli pojawią się nowe dowody. Szczegóły decyzji poznają jednak tylko osoby z dostępem do informacji niejawnych.
Źródła: