Rząd
Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu po głosowaniu w Sejmie
Minister funduszy ogłosiła rezygnację po głosowaniu o dwukadencyjności w samorządach. Jako powód podała „wartości ważniejsze niż stołki”.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 2 min czytania

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dotychczasowa minister funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050, odchodzi z rządu Donalda Tuska. Poinformowała o tym w czwartek 22 października we wpisie w mediach społecznościowych, krótko po głosowaniu w Sejmie nad zniesieniem limitu dwóch kadencji w samorządach.
„Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała. Jak wyjaśniła, zmiana, której chce 75 proc. Polaków, dojdzie do skutku „pomimo głosów koalicji”, a „znaczna część posłów Polski 2050 stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami”.
Bilans i przyszłość partii
W podsumowaniu minister wymieniła m.in. odebranie deweloperom dopłat, jawne ceny mieszkań oraz wykorzystanie środków z KPO w 100 proc. O partii napisała, że zostawia ją „w rękach jej założyciela” Szymona Hołowni, któremu życzyła, by „przypomniał sobie, w imię jakich wartości szedł do władzy”. Wpis zakończyła słowami: „Widzimy się na szlaku”.
Jak przypomina TVN24, o możliwym odejściu minister mówiło się nieoficjalnie od miesięcy, a między nią a rządem dochodziło do rozbieżności, m.in. w sprawie ustawy o alkoholu czy bezpłatnych posiłków w szkołach. Przez wiele miesięcy ubiegała się też o stanowisko wicepremiera.
Decyzję minister skomentowali politycy różnych opcji; relacje ich wypowiedzi publikowały TVN24 i Polsat News. W informacjach, z których korzystamy, nie podano, kto pokieruje resortem po jej odejściu.
Źródła: