Władza
Prezydent znów prosi Tuska o podpis ws. zarządu NBP
Kancelaria Prezydenta ponownie skierowała do kontrasygnaty premiera powołanie czterech członków zarządu NBP. Tych samych osób Tusk nie podpisał wiosną.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 1 min czytania

Prezydent Karol Nawrocki ponownie skierował do kontrasygnaty premiera postanowienie o powołaniu czterech członków Zarządu Narodowego Banku Polskiego – poinformował szef jego gabinetu Paweł Szefernaker. „Stabilność polskiej gospodarki wymaga decyzji odrzucającej logikę politycznej wojny” – napisał w mediach społecznościowych, dodając, że „teraz wszystko w rękach premiera”.
Te same nazwiska
Kandydaci się nie zmienili. To Marta Kightley, która zasiadała w zarządzie od 2020 roku, a jej kadencja skończyła się w marcu, oraz członkowie Rady Polityki Pieniężnej: Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk i Marcin Zarzecki. W maju NBP poinformował, że premier Donald Tusk zwrócił bez kontrasygnaty wcześniejsze postanowienia prezydenta w tej sprawie.
Dlaczego podpis premiera
Członków zarządu NBP powołuje prezydent na wniosek prezesa banku, ale ich powołanie, inaczej niż w przypadku członków RPP, wymaga kontrasygnaty premiera. W skład zarządu wchodzi prezes oraz od sześciu do ośmiu członków; obecnie z prezesem Adamem Glapińskim jest ich siedmiu. Jeśli w listopadzie nie zostanie przedłużona kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego ani nie wybrany nowy członek, liczba osób w zarządzie może spaść poniżej ustawowego minimum.
Decyzja premiera w sprawie ponownego wniosku nie jest jeszcze znana.
Źródła: