Spór o ambasadorów
Nawrocki: o ambasadorach porozmawia tylko z Tuskiem
Prezydent mówi w „Rzeczpospolitej”, że nie widzi sensu rozmów z Sikorskim. Bez „systemowego” rozwiązania nie podpisze nominacji dyplomatów.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 2 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że rozmawiać o obsadzie placówek dyplomatycznych jest gotów wyłącznie z premierem Donaldem Tuskiem. Nie widzi natomiast sensu rozmów z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. „Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji?” – mówi prezydent.
Według Nawrockiego uzgodnienia, które, jak twierdzi, wypracował w dwóch spotkaniach z Sikorskim, wciąż „leżą na stole”. Prezydent opisuje je jako „całą mapę drogową” wyjścia z kryzysu: obie strony miały ustąpić w części spraw, a pierwszy krok objąć kluczowe stolice europejskie i inne ważne placówki, z zachowaniem parytetu między rządem a prezydentem. „Wszystko było gotowe” – powiedział.
Prezydent zaznacza, że sam nie będzie prosił o spotkanie, a wywiad jest „jasnym sygnałem” gotowości do rozmów. Dopóki nie będzie „systemowego” rozwiązania, nie podpisze nominacji dyplomatów.
Dwa lata sporu
Konflikt trwa od marca 2024 roku, gdy Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misje, a kilkanaście nominacji zostanie wycofanych. Wolne placówki objęli wyznaczeni przez MSZ dyplomaci w randze chargé d’affaires. Zgodnie z ustawą o służbie zagranicznej prezydent powołuje i odwołuje ambasadorów na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez premiera.
Nawrocki ma zastrzeżenia m.in. do nominacji Bogdana Klicha, ambasadora w Waszyngtonie, i Ryszarda Schnepfa, kierującego placówką we Włoszech. We wrześniu prezydent mówił, że porozumienie jest „bardzo blisko”, ale zablokował je przełożony szefa MSZ.
Rządu nie pytaliśmy o komentarz; wypowiedzi podajemy za relacjami mediów z wywiadu.
Źródła: