Prawo rodzinne
Spór w rządzie o pieczę współdzieloną: Kotula zgłosiła zastrzeżenia do projektu Żurka
Pełnomocniczka rządu ds. równości chce zmian w przepisach o opiece naprzemiennej nad dzieckiem w trakcie rozwodu. Ministerstwo Sprawiedliwości jej poprawki odrzuciło.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 1 min czytania
Minister Waldemar Żurek zapowiedział pod koniec kwietnia nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w której piecza współdzielona, czyli naprzemienne mieszkanie dziecka u obojga rodziców, miałaby być standardem po rozstaniu. Do projektu zastrzeżenia zgłosiła Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania.
O co chodzi w sporze
Kotula nie kwestionuje całego pomysłu. Sprzeciwia się jednemu elementowi: uczynieniu pieczy współdzielonej domyślnym rozwiązaniem w postępowaniach o zabezpieczenie, czyli w decyzjach o sytuacji dziecka na czas trwania sprawy rozwodowej. Jej zdaniem ocena przemocy domowej powinna nastąpić na początku, przy udzielaniu zabezpieczenia. Domyślna reguła stosowana przed zbadaniem przemocy byłaby według niej sprzeczna z Konwencją stambulską. Zaproponowała także rozszerzenie katalogu okoliczności, które sąd ma brać pod uwagę, o czynne, nieleczone uzależnienie rodziców i nieleczone choroby psychiczne.
Stanowisko resortu
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha odpowiada, że gdy sąd podejrzewa krzywdzenie dziecka, może zastosować inną formę opieki. Dobro dziecka pozostaje, jak mówi, najważniejsze, a zabezpieczenie nie ma służyć tworzeniu faktów dokonanych. Ministerstwo odrzuciło poprawki Kotuli.
Organizacje zrzeszające ojców krytykują stanowisko minister. Michał Gulczyński ze stowarzyszenia ocenił, że zakładanie przemocy domowej przy każdym pozwie rozwodowym jest nieuzasadnione. Kotula zapewnia, że chodzi jej o ochronę dzieci, a nie o osłabienie projektu. Według niej rozmowy o spornym artykule trwają.
Źródła: