Rząd
Tusk ma dwie kandydatki na miejsce Pełczyńskiej-Nałęcz
Premier zapowiada, że nazwisko nowej minister funduszy poda po powrocie. Pełczyńska-Nałęcz nazwała rząd „rządem marazmu”.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 1 min czytania

Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że ma dwie kandydatury na stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej, które zwalnia Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „Jedna i druga to kobieta, bardzo kompetentna” – powiedział dziennikarzom. Nazwisko wskazanej osoby ma podać po powrocie, bo – jak tłumaczył – nie chce konsultować tego tylko telefonicznie.
Szef rządu przyznał, że wolałby usłyszeć o decyzji bezpośrednio od polityczki: „Myślałem, że zanim odejdzie, to zadzwoni”. Dodał, że od dłuższego czasu współpraca „nie była najłatwiejsza”, i ocenił, że odejście to jej indywidualna decyzja, która nie wpłynie na pracę koalicji.
„Rząd marazmu”
Pełczyńska-Nałęcz, liderka Polski 2050, ogłosiła odejście w czwartek wieczorem na platformie X, pisząc, że „wartości są ważniejsze niż stołki”. W piątkowym programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News jako jeden z powodów wskazała próbę przegłosowania ustawy znoszącej dwukadencyjność w samorządach. Jak powiedziała, mogłaby zostać w rządzie, który „stał się w jej przekonaniu rządem marazmu”.
Dzień wcześniej Sejm odrzucił zniesienie limitu dwóch kadencji w gminach. Po decyzji ministry z rządu odszedł też jej wiceminister Jan Szyszko.
Źródła:
Zobacz także
Kraj