Hiszpania
Madryt: gaz łzawiący na proteście po katastrofie kolejowej
Około 1,5 tys. osób protestowało przed ministerstwem transportu. Żądali dymisji premiera i ministra; policja użyła gazu łzawiącego.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · B · Świat · 1 min czytania
W środę wieczorem w Madrycie zebrało się około 1,5 tys. osób przed ministerstwem transportu. Protestowali po zderzeniu pociągów pod Urdą w prowincji Toledo, w którym zginęło co najmniej 68 osób, a ponad 50 zostało rannych. Według hiszpańskiej telewizji TVE policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć tłum, a uczestnicy odpalali race.
Czego żądali protestujący
Według RMF24 manifestanci domagali się dymisji premiera Pedra Sáncheza i ministra transportu Óscara Puente, obwiniając władze o zaniedbania. Interia pisze, że nieśli transparenty przedstawiające polityków jako przestępców. RMF24 podaje, że wśród zgromadzonych przeważały grupy skrajnej prawicy. Napięcie miało utrzymywać się do późnej nocy. Żadne ze źródeł nie podaje liczby rannych ani zatrzymanych podczas protestu.
Ustalenia w sprawie przyczyn
Minister Puente przyznał, że pociąg Renfe dostał zgodę na jazdę mimo czerwonego sygnału, a stało się to po awarii systemu informatycznego. Złamanie procedur nazwał „niewytłumaczalnym”, a jako prawdopodobną przyczynę wskazał błąd ludzki.
Krytyka rządu ma szerszy kontekst: w styczniu pod Adamuz w prowincji Kordoba wykoleił się pociąg przewoźnika Iryo, a następnie doszło do zderzenia z innym składem; zginęło 45 osób, a 122 zostały ranne. Opozycja, w tym Partia Ludowa i Vox, zarzuca rządowi zaniedbania w infrastrukturze kolejowej.
Źródła:
Zobacz także
Świat