Pożary
Pożary w Kalifornii: ewakuacje, ogień w bazie Camp Pendleton
Pożar z San Clemente przeniósł się do San Juan Capistrano. Tysiące osób dostały nakaz ewakuacji, spłonęły co najmniej cztery domy, ranny jest strażak.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · B · Świat · 2 min czytania
W południowej Kalifornii od piątku płonie kilka pożarów. Ogień, który wybuchł w nadmorskim San Clemente, przeniósł się do San Juan Capistrano w hrabstwie Orange. Strażacy walczą też z pożarami w hrabstwie Los Angeles i na terenie bazy Camp Pendleton, jak podały w sobotę Polsat News i RMF24.
Ewakuacje i straty
Według radnego San Clemente Victora Cabrala tysiące osób otrzymały nakaz ewakuacji; dokładnej liczby nie podano. Ewakuowano też część bazy Camp Pendleton, a dla żołnierzy i marynarzy uruchomiono tymczasowy punkt przyjęcia. W hrabstwie Orange zamknięto szkoły i odwołano zaplanowane wydarzenia.
Według agencji AP spłonęły co najmniej cztery domy, a według „Los Angeles Times” uszkodzonych zostało sześć. Jeden strażak został ranny. Relacje nie podają powierzchni objętej ogniem ani przyczyny pożarów; w podpisach zdjęć pojawia się nazwa „Norte Fire”.
Wiatr i prąd
Warunki sprzyjające pożarom – wysokie temperatury i porywisty wiatr – mają się utrzymać co najmniej do nocy z soboty na niedzielę. Burmistrz Los Angeles Karen Bass poleciła rozmieścić personel i sprzęt przed nadejściem silniejszych wiatrów. W piątek bez prądu było ponad 175 tys. odbiorców w Kalifornii, według serwisu PowerOutage.com; firmy energetyczne odcinają zasilanie prewencyjnie w czasie suchej i wietrznej pogody.
Liczby podajemy za polskimi serwisami, które powołują się na AP i „Los Angeles Times”.
Źródła: