Bezpieczeństwo
Pod Lublinem szukają obiektu, naruszenia nie potwierdzono
Dowództwo Operacyjne weryfikuje sygnał radarowy z minionej nocy. Do rana wojsko nie potwierdziło naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · A · Kraj · 1 min czytania
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w niedzielę rano o podejrzeniu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. Do tej pory naruszenia nie potwierdzono.
Co robi wojsko
Według komunikatu, który cytują Polsat News i Interia, do zdarzenia mogło dojść minionej nocy. Na południe od Lublina skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy Wojsk Obrony Terytorialnej, który szuka ewentualnego miejsca upadku obiektu. W działaniach uczestniczą policja i Żandarmeria Wojskowa. Rzecznik Dowództwa ppłk Jacek Goryszewski powiedział TVN24, że poszukiwania prowadzone są w rejonie Zalewu Zemborzyckiego, około 10 km od centrum miasta.
Służby sprawdzają zarejestrowany sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia mieszkańców. Chcą ustalić, jaki to był obiekt, albo stwierdzić, że sygnał pochodził ze zjawisk lub anomalii pogodowych. Dowództwo zapowiedziało, że poda kolejne informacje po zakończeniu czynności sprawdzających.
Alert i myśliwce
W tym samym czasie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało mieszkańcom całego województwa lubelskiego wiadomość: „Uwaga! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana”. Według komunikatu w polskiej przestrzeni powietrznej operowało polskie lotnictwo. Komunikaty nie łączą wprost alertu z poszukiwaniami pod Lublinem, a w źródłach nie ma informacji o szczegółach rosyjskiego ataku.
Źródła: