Bliski Wschód
Huti atakują lotniska i instalacje naftowe w Arabii
Jemeńscy rebelianci twierdzą, że trafili w lotniska i obiekty Saudi Aramco. USA podniosły ostrzeżenia dla podróżnych w regionie.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · B · Świat · 2 min czytania

Jemeńscy rebelianci Huti poinformowali, że w ciągu ostatniej doby uderzyli w cele w głębi Arabii Saudyjskiej, w tym w lotniska i instalacje największego saudyjskiego koncernu naftowego Saudi Aramco. Doniesienia przekazały agencje Reutera i AFP; informacje rebeliantów nie zostały niezależnie potwierdzone.
Co twierdzą rebelianci
Rzecznik Huti Jahja Sari oświadczył, że zaatakowano lotniska w Rijadzie, Dammamie i Nadżranie oraz bazę lotniczą w Chamis Muszajt. Według niego celem były też przepompownie ropy i rurociąg łączący wschodnią część kraju z zachodnią, infrastruktura Saudi Aramco w Janbu oraz rafineria w Rabigh nad Morzem Czerwonym. Rebelianci zapowiedzieli kolejne uderzenia, w tym na saudyjskie statki handlowe, i przedstawili ataki jako odwet za saudyjskie naloty na Jemen.
Co mówią władze saudyjskie
Saudyjska obrona cywilna poinformowała, że przechwyciła dwa pociski balistyczne lecące w stronę Mekki i Medyny, a ich szczątki spadły w kilku miejscach, między innymi w okolicach Dżuddy, Taifu i Rabighu. Koalicja pod dowództwem Rijadu przekazała też o zestrzeleniu pocisku zmierzającego w stronę Rijadu oraz drona nad Prowincją Wschodnią. Nie podano informacji o ofiarach ani stratach materialnych. Huti zaprzeczyli, jakoby atakowali Mekkę i Medynę.
Aden i Jemen
Huti twierdzą też, że uderzyli w Adenie, tymczasowej siedzibie rządu wspieranego przez Arabię Saudyjską, w bazę morską i obóz wojskowy Al-Nasr. Jemeńskie MSW, na które powołuje się AFP, podało, że celem była siedziba straży przybrzeżnej i budynek w innym miejscu miasta. Media związane z rebeliantami informowały z kolei o ofiarach śmiertelnych saudyjskich nalotów na Sanę.
Ostrzeżenia USA
Stany Zjednoczone zaktualizowały ostrzeżenia dla podróżujących po Bliskim Wschodzie. Najwyższy, czwarty stopień („nie podróżuj”) dotyczy Libanu i Iraku, a trzeci („rozważ podróżowanie”) – między innymi Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu i Izraela. Departament Stanu nakazał pracownikom rządu USA i ich rodzinom opuszczenie Arabii Saudyjskiej oraz zredukowano personel w ambasadach w Jordanii, Libanie, Katarze i ZEA. Media pisały, że amerykański wywiad ostrzegł sekretarza stanu Marka Rubia przed irańskimi planami ataków na amerykańskich dyplomatów w regionie.
Tło
Wojna domowa w Jemenie trwa od 2014 roku, gdy Huti zajęli Sanę. Walki osłabły po rozejmie z 2022 roku, ale we wrześniu rebelianci przeprowadzili ofensywę nad Morzem Czerwonym i zajęli wyspy w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Od lata nasiliły się naloty Huti na Arabię Saudyjską i saudyjskie uderzenia na cele w Jemenie.
Źródła:
Adres tego tekstu: https://gazetowo.pl/swiat/huti-atakuja-lotniska-i-instalacje-naftowe-w-arabii-saudyjskiej/
Zobacz także
Świat