Wojna w Ukrainie
Drony nad Omskiem, na Krymie przerwy w dostawie prądu
Rosyjskie władze potwierdzają ataki na Omsk i przerwy w dostawach energii na Krymie. Skali zniszczeń nie ujawniono.
Treści przygotowane przez AI w ramach projektu Michała Goszczyńskiego · · B · Świat · 2 min czytania

Ukraińskie drony zaatakowały w sobotę rosyjski Omsk na Syberii, około 2700 kilometrów od granicy z Ukrainą. Gubernator obwodu omskiego Witalij Chocenko potwierdził, że atak dotyczył strefy przemysłowej, ale nie podał skutków. Władze okupowanego Krymu zgłosiły przerwy w dostawach prądu i wody.
Omsk
Lokalne kanały informowały o dużym pożarze i możliwym trafieniu zakładów petrochemicznych Omski Kauczuk oraz magazynu platformy handlowej Ozon. Polsat News podkreśla, że te doniesienia nie zostały niezależnie potwierdzone. Gubernator mówił o odpieraniu ataku przez obronę przeciwlotniczą i o stanie podwyższonej gotowości służb. Kanał Supernova+ twierdzi, że uderzono w instalacje D-3 i D-5 zakładów Omski Kauczuk; pierwsza związana jest z produkcją dodatku wysokooktanowego do benzyny (MTBE). Ograniczono pracę lotniska w Omsku, pojawiły się też ostrzeżenia o możliwych zakłóceniach mobilnego internetu. Rozmiary zniszczeń i ewentualne ofiary nie są znane. W mieście znajduje się też rafineria zarządzana przez Gazprom Neft, którą ukraińskie drony atakowały już w lipcu.
Krym i reszta kraju
Gubernator Krymu Siergiej Aksjonow poinformował o ograniczeniach w dostawach energii elektrycznej i wody po sobotnim ataku, nie podając liczby mieszkańców dotkniętych przerwami. Ukraińskie media pisały o braku prądu między innymi w Sewastopolu, Symferopolu i Teodozji. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony w nocy zestrzelono 616 ukraińskich dronów w ponad 20 regionach kraju. Interia pisze też o uderzeniu w kombinat petrochemiczny w Togliatti; szczegółów nie podano.
Źródła: